Nowoczesne domy są ciepłe, zdrowe i generują dużo mniejsze koszty użytkowania niż domy jednorodzinne budowane według normatywnych przepisów.
Na rynku dostępna jest bardzo duża oferta zawierająca projekty domów energooszczędne i przyjazne, zarówno dla mieszkańców jak i środowiska. Moda na energooszczędność na dobre zagościła w Polsce i w naszych miastach i wsiach powstają domy jednorodzinne mające bardzo wysokie parametry izolacyjności termicznej, którą wspierają nowoczesne systemy grzewcze i wentylacyjne, a także szczelna konstrukcja budynku.
Budowanie domów energooszczędnych wydaje się być na dobrej drodze w naszym kraju. Inwestorzy są gotowi zwiększyć koszty budowy aby w przyszłości utrzymanie domu było niższe, a straty energii cieplnej niemalże całkowicie zlikwidowanie. Często jednak można usłyszeć, że budowane są domy pasywne według popularnych projektów. Mimo iż podstawową cechą domu pasywnego jest właśnie minimalne zużycie energii, to jednak domy energooszczędne nie mogą zostać uznane za pasywne. Czy się różnią?

Dom pasywny czy energooszczędny
Energooszczędne projekty domów jednorodzinnych często mają system grzewczy oparty o nowoczesne urządzenia oraz odnawialne źródła energii, takie jak kolektory słoneczne czy pompy ciepła. Generują one duże niższe koszty ogrzewania, są bezpieczniejsze i przyjazne dla środowiska. Mimo iż instalacja ogrzewania oparta na OZE jest dosyć drogim rozwiązaniem, to wspierające energooszczędność rządowe i pozarządowe organizacje ułatwiają inwestorom zakup i montaż tych urządzeń, oferując atrakcyjne dotacje do kredytów czy ekokredyty.
Tymczasem projekty domów pasywnych rezygnują niemalże całkowicie z systemu ogrzewania. Niemiecki Passivhaus Instytut głosi, że pasywny dom jednorodzinny to budynek, który dla zapewnienia komfortu cieplnego mieszkańców nie zużywa więcej niż 15 kWh na 1m2 powierzchni użytkowej. Przypomnijmy, że aktualnie w Polsce wskaźnik zapotrzebowania ciepła na ogrzewanie domu jednorodzinnego wybudowanego zgodnie z aktualnymi przepisami wynosi w zależności od kształtu i wielkości budynku około 90-150 kWh/1m2 powierzchni użytkowej na rok. Tymczasem domy energooszczędne pozwalają ograniczyć straty do poziomu 40-70 kWh/1m2.
A jak to wygląda w przypadku domu pasywnego? Dom pasywny wyróżnia bardzo niskie zapotrzebowanie na energię do ogrzewania – poniżej 15 kWh/1m2 na rok. Różnica między domem energooszczędnym a pasywnym jest więc zauważalna.
Czy możliwe jest uzyskanie tak wysokiej izolacyjności, by w naszym klimacie projekt domu nie musiał być ogrzewany?
Dom pasywny potrzebuje maksymalnie 1,5 l oleju opałowego na m2 na rok. Ponadto ma bardzo niskie zużycie wszystkich innych nośników energii: gazu, energii elektrycznej, drewna itp. Izolacja ścian i innych przegród budowlanych jest tak dobra, że nie są potrzebne grzejniki konwektorowe czy ogrzewanie podłogowe. Część pomieszczeń dogrzewana jest przez skuteczną nowoczesną wentylację z odzyskiem ciepła.
Budowa domu pasywnego może się udać tylko wtedy, gdy będziemy posiadaczami najlepszej do tego lokalizacji. Czyli działka budowlana nie może być zacieniona. Projekty domów muszą być skierowane przednią elewacją na południe, a od północy powinny chronić je naturalne wzniesienia czy drzewa na działce.
Materiały izolacyjne stosuje się najczęściej te same, co w przypadku gdy budowane są standardowe projekty domów z poddaszem czy domy piętrowe, z tym, że grubość warstwy izolacji z wełny czy styropianu powinna mieć więcej niż 30 cm.
Bardzo istotne są specjalne okna do domów pasywnych. Mają one potrójne szyby, specjalne ramy okienne. Ważny jest prawidłowy montaż okien krok po kroku – osadza się je w murze w warstwie izolacji cieplnej w celu minimalizacji mostków termicznych.
Instalacja kolektorów, służących do wstępnego podgrzania ciepłej wody użytkowej, wsparta jest pompą ciepła, która stanowi dodatkowe źródło ciepła dogrzewające wnętrza do odpowiedniej temperatury.
Konstruktorzy i instalatorzy twierdzą jednak, że klimat w Polsce uniemożliwia budowanie domu , którego zapotrzebowanie na ciepło wynosi poniżej 15 kWh/1m2 na rok. U nas panują jednak ostrzejsze warunki niż u zachodnich sąsiadów. Jeżeli jednak zmniejszymy zapotrzebowanie chociażby do 30 kWh, śmiało możemy mówić, że jak na nasze polskie warunki podjęliśmy bardzo śmiałą, opłacalną inwestycję budowy domu pasywnego.
Powiązane posty: